Benjamina obudził hałas zrobiony przez dzieci, kiedy wbiegły do pokoju.
Spojrzał sennie na maluchy, dotykając czoła Arissy, i poczuł ulgę po upewnieniu się, że temperatura jej ciała jest w normie.
„Nie wolno ci dotykać mojej mamusi!” – ryknął Zachary władczym tonem ze zmarszczonymi brwiami.
„Jesteś taki bezwstydny! Jak możesz dotykać mamusi!” – zganił go Gavin, zgrzytając zębami.
W obliczu gniewny






