Benjamin spojrzał na Shauna z ukosa.
Szybko odzyskawszy uśmiech, Shaun przepisał Arissie lekarstwo.
– Kiedy nałożysz to kilka razy, całkowicie wyzdrowiejesz. Mam nadzieję, że następnym razem, gdy będziesz pić kawę, będziesz ostrożniejsza. W przeciwnym razie sprawisz tylko, że ktoś inny będzie się martwił.
Po tym kazaniu Arissa oblała się rumieńcem.
– Dziękuję – podziękowała mu, odbierając lekarstw






