W oczach Benjamina błysnęła czułość, gdy odwrócił głowę, by sprawdzić pas bezpieczeństwa Arissy.
Widząc, że go nie zapięła, odezwał się: – Ciągle martwisz się o dzieci. A co z tobą?
Powiedziawszy to, pochylił się ku niej i sięgnął po pas.
Kobieta wcisnęła plecy głęboko w fotel, nie mając odwagi na niego spojrzeć.
Jej serce zabiło szybciej, gdy poczuła jego zapach, który dotarł do jej nozdrzy.
Kied






