– Jak śmiesz nadal próbować mnie oszukiwać!
Przekrwione oczy Benjamina sprawiły, że włosy zjeżyły jej się na głowie.
Danna wpadła w panikę, widząc morderczy wyraz jego oczu.
– Nie, wcale nie. Mówię ci prawdę.
Danna gwałtownie potrząsnęła głową; trzęsła się tak bardzo, że aż drżał jej głos.
– B-Benjaminie, proszę, nie zabijaj mnie...
Danna była tak przerażona, że zemdlała.
Benjamin rzucił jej spojr






