– Do tego wcale nie dojdzie. Jeśli znikną, udam się z tym najpierw do pana, panie Hinton. – Głos Olivera dobiegł z jego pokoju. Jego odpowiedź sprawiła, że Bradley zaśmiał się na głos.
Co za łobuz. Ze wszystkich osób w pokoju podejrzewa tylko mnie.
– Zostaje pan na noc, panie Hinton? – zapytał z uśmiechem Zachary.
– Tak, dotrzymam wam towarzystwa. – Bradley uszczypnął Zachary'ego w nos, a Gavina w






