– Mamo!
Danna pociągnęła Vivian za rękaw, zmuszając ją, by przestała. Następnie odwróciła się do Edwina i przeprosiła: – Edwinie, moja matka jest zbyt zdenerwowana. Wybacz jej, proszę. Chciałyśmy tylko rzucić okiem na Gavina, chociaż przez krótką chwilę.
Danna spuściła wzrok, dławiąc łzy. – To, co zrobiłam, było złe. Przyszłam tu, żeby przeprosić. Błagam, pozwól mi się z nim zobaczyć, Edwinie!
Ki






