Perspektywa Abla
Słońce świeciło zbyt jasno. To był ten rodzaj radosnego, bezwstydnego poranka, który sprawiał, że miałem ochotę coś puścić z dymem.
Stałem na pierwszym tee w Royal Crest Country Club, z białą rękawiczką golfową ciasno opinającą moją skórę, obserwując, jak Kaleb wjeżdża na parking.
Oparłem się o swojego drivera i sprawdziłem zegarek. Był na czas. Punktualność była cechą człowieka,






