Perspektywa Bailey
Wpatrywałam się w cyfrowy zegar na szafce nocnej. Czerwone cyfry żarzyły się w ciemności. Była 3:00 nad ranem.
Przekręciłam się na lewy bok, naciągając kołdrę aż po samą brodę. Moja skóra swędziała, czułam niepokój. Dwie minuty później przewróciłam się na plecy, wpatrując się w leniwie obracający się nade mną wentylator sufitowy. Słyszałam każde skrzypnięcie desek podłogowych, k






