Kaleb’s POV
Obudziłem się z jękiem. Żebra mnie bolały, a ramię piekło w miejscu, w którym zostało zabandażowane.
– Kaleb – powiedział David.
Był bardzo blisko i wyglądał na zmartwionego. Opierał ręce na kolanach i szybko oddychał.
– Co ci się stało? Dlaczego jesteś tu, a nie w szpitalu? Dlaczego do mnie nie zadzwoniłeś?
Spróbowałem się poruszyć, ale ostry ból przeszył moje żebra. Zamrugałem powoli






