Punkt widzenia Bailey
Byłam wściekła, tak wściekła, że nie mogłam nawet trzeźwo myśleć, ale jednocześnie się martwiłam.
Kaleb i ja w końcu byliśmy szczęśliwi.
Był taki pełen życia i uśmiechnięty. Ciągle się ze mną drażnił, przytulał mnie, wygadywał głupoty, tylko po to, żeby mnie rozśmieszyć.
Przez chwilę myślałam, że mrok z jego oczu zniknął.
Myślałam, że może przeszłość, o której nie chciał rozm






