Punkt widzenia Ethana
Widok Bailey stojącej przed moim domem był czymś, czego nigdy bym się nie spodziewał.
Opatulała się szczelnie kurtką.
Miała nieco zwichrzone włosy, a jej oczy były poważne. Od razu poznałem, że nie przyszła tu na przyjacielską pogawędkę.
I wiedziałem, chociaż nie powiedziała jeszcze ani słowa, że była tu z jego powodu.
Kaleba.
Ostatnio wpadałem na niego zbyt często w... niefo






