POV Bailey
Obudziłam się powoli,
Przez sekundę nie wiedziałam, gdzie jestem. Koc pachniał jak... Moje oczy otworzyły się i zamarłam.
Odwróciłam głowę, a Kaleb wpatrywał się we mnie, jego twarz była tak blisko.
Jego ciemne brwi były zmarszczone, wargi lekko rozchylone.
"Bailey..." - zawołał.
"Co ty robisz w moim pokoju?"
Prychnęłam i szybko usiadłam, natychmiast czując irytację. Czy tak zamierzał d






