Punkt widzenia Kaleba
Wariowałem, to był jedyny sposób, żeby to wyjaśnić. Od momentu, gdy wszedłem do tego miejsca, czułem, jakby ściany się na mnie zamykały.
Muzyka była za głośna, światła za jasne, a powietrze zbyt gęste. Nawet nie chciałem tam być. Zostałem wyciągnięty przez Stilesa, który stwierdził, że potrzebuję rozrywki, że muszę przestać siedzieć samemu i gapić się w telefon, jakbym czekał






