Perspektywa Ethana
Zapach zwietrzałego potu i taniej trawki wypełniał małą kryjówkę.
Mój ojciec kulił się nad stolikiem kawowym, a jego palce drżały, gdy odpalał skręta.
Płomień zamigotał, rzucając długie, rozedrgane cienie na odłażącą tapetę.
"To koniec, Ethan! Słyszysz mnie?" – wrzasnął. Zaciągnął się głęboko i zakaszlał, a dym buchnął wokół niego szarą mgłą.
"Zajęli magazyny w Jersey. Przeprowa






