POV Ethana
Stałem tam, wpatrując się w grube, brązowe teczki, które Marco położył na stole.
Było ich tak wiele, że stół wyglądał, jakby miał złamać się pod ich ciężarem.
Przysunął je do mnie tak, jakby wręczał mi truciznę.
– Twój ojciec powiedział, że musisz to wszystko przestudiować – oznajmił Marco.
– Każde akta na temat Mafii Węża, przestań z tym walczyć, Kaleb, czas przejąć władzę.
Zamrugałem,






