Punkt widzenia Bailey
Wciąż poprawiałam bluzkę, kiedy usłyszałam, że drzwi się otwierają. Odwróciłam się, a moje serce podskoczyło.
– Selena! – pisnęłam, pędząc przez pokój.
Upuściła torby i również krzyknęła: – Bailey!
Wpadłyśmy sobie w ramiona, śmiejąc się tak głośno, że aż zatrzęsły się ściany. Przytuliła mnie tak mocno, że ledwie mogłam oddychać.
– Tak bardzo za tobą tęskniłam! – powiedziałam,






