Z perspektywy Ethana
Telefon leżał na zardzewiałym metalowym stole między nami. Wpatrywałem się w niego, aż zaczęły mnie piec oczy.
Nie zaświecił się od sześciu godzin.
Zazwyczaj Miller pisał do mnie co dwie godziny. Prosty kod, raport pogodowy. Coś, co miało mi dać znać, że policja wciąż goni za cieniami. A teraz? Nic.
Cisza jest ciężka, gdy jesteś poszukiwanym człowiekiem. Przypomina zaciskającą






