Punkt widzenia Ethana
Syndykat miał ostatnio lepsze i gorsze dni. W niektóre z nich sprzedawaliśmy dobrze, narkotyki szybko schodziły, a gotówka płynęła w grubych paczkach.
Innego dnia policja zgarniała co mogła, przejmowała transporty, obracała w perzynę tygodnie planowania. Irytowało mnie to, ale nas nie łamało.
Kiedy na koniec tygodnia podliczałem wszystko, zyski i tak przewyższały straty.
Wygr






