Punkt widzenia Bailey
Mój wzrok był utkwiony w leżącej przede mną książce. Słowa na stronie rozmywały się i zlewały ze sobą, ale nie chciałam odwrócić wzroku.
Musiałam czytać i zająć czymś myśli, żeby zagłuszyć ten przeszywający ból w klatce piersiowej.
Nawet nie zauważyłam, kiedy ktoś do mnie podszedł, dopóki książka, którą czytałam, nie zatrzasnęła się nagle z hukiem tuż przed moim nosem.
– Bail






