Z perspektywy Bailey
Minął już tydzień, odkąd zaczęłam pracę w sklepie odzieżowym w centrum handlowym.
Sklep był ogromny i jasny, wszędzie wisiały lustra, z głośników płynęła łagodna muzyka, a w powietrzu unosił się zapach nowych ubrań.
Każdego ranka zakładałam czarne jeansy, prostą koszulę i małą złotą plakietkę z napisem „Bailey”.
Wiązałam włosy w kucyk i uśmiechałam się do siebie w lustrze, zan






