Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
Kolejne wspomnienie zafalowało przed oczami, świat zmieniał się niczym miraż wyginający się w upale. Przytłumione, sterylne światło pokoju lekarskiego zniknęło, zastąpione przez promienie słoneczne wpadające przez wysokie, zakurzone okna. Zapach kredy i świeżo wypranej pościeli wypełnił powietrze.
Alina szybko zamrugała, a gdy obraz się wyostrzył, zauważyła, że stoi w mał






