Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
– Samochód... nie jedzie za nami – zauważył Lucian, obserwując auto w lusterku wstecznym.
Wargi Ace'a wykrzywiły się w drobnym, pewnym siebie uśmiechu.
– Zauważyłem, ale to dobrze.
Lucian uniósł brew, a jego wyraz twarzy wyostrzył się.
– Jakim cudem to dobrze?
Ace nie odrywał wzroku od drogi przed sobą, trzymając ręce pewnie na kierownicy.
– Ponieważ to oznacza, że nie wi






