Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
Tymczasem w rezydencji Evergreenów, napięcie było gęste. Po tym, jak słowa opuściły usta Dariusa, Alina nie powiedziała ani słowa.
Po prostu... wpatrywała się w niego.
Nie mrugała. Nie oddychała. Nie poruszała się.
Darius Evergreen stał przed nią z wyprostowanymi ramionami, jakby spodziewał się, że zacznie krzyczeć, płakać, albo czymś rzuci.
Luna zamarła obok córki, a jej






