Z PERSPEKTYWY AUTORA.
Droga do nowego miejsca przebiegała w ciszy, ale był to ten spokojny rodzaj ciszy. Każdy był pogrążony we własnych myślach, lecz powietrze było wolne od napięcia.
Samochód zwolnił, zanim całkowicie się zatrzymał.
Lucian wyjrzał przez okno od strony pasażera, a jego brwi niemal natychmiast się ściągnęły. Nad wejściem do baru, który wyglądał na wszystko, tylko nie dyskretny, mi






