Z PERSPEKTYWY AUTORA.
Alina obudziła się z poczuciem całkowitej pewności.
Nie czuła dezorientacji, nie była też w otępieniu i z całą pewnością w jej umyśle nie było żadnych wątpliwości.
Tylko pewność.
Jej oczy otworzyły się, by dostrzec znajomy sufit swojej sypialni w rezydencji Evergreenów. Delikatne sztukaterie w kolorze kości słoniowej, przygaszony kryształowy żyrandol i zaciągnięte grube zasło






