PUNKT WIDZENIA AUTORA.
Droga powrotna do kryjówki była przesiąknięta gęstym napięciem.
Silnik buczał pod nimi, a dźwięk ten był zbyt głośny w zamkniętej przestrzeni, zbyt ostry na tle ciszy, która napierała ze wszystkich stron. Światła miasta rozmywały się za oknami, lecz żadne z nich nie zwracało uwagi na widoki.
Dłonie Ace'a zaciskały się na kierownicy, jego knykcie były blade, a szczęka zaciśni






