Z PUNKTU WIDZENIA AUTORA.
W samochodzie zapadła gęsta cisza, na tyle ciężka, że można było poczuć jej nacisk na skórze. Silnik pracował cicho na wolnych obrotach, wydając niskie, miarowe buczenie pod powierzchnią napięcia, podczas gdy po drugiej stronie ulicy majaczył bank… zwyczajny, z przeszklonym frontem, niepozorny.
Nic w jego wyglądzie nie zdradzało prawdy ukrytej w jego murach ani niebezpiec






