Edrick
Tamtej nocy zasnąłem u boku Moany z lekkim uśmiechem na twarzy. Mimo że impreza zaczęła się kiepskim akcentem z paparazzimi, czerpałem mnóstwo przyjemności z oglądania występu komika wraz z Moaną. Nawet ta krótka chwila sprawiła, że warto było pójść na to wydarzenie, bez względu na fakt, że musiałem obcować z ludźmi, których absolutnie nienawidziłem.
Nazywanie siebie jednym z tych ludzi zaw






