Moana
Minęło kilka dni od tej imprezy networkingowej. W apartamencie zapanował spokój, a chociaż tak naprawdę po prostu siedziałam z Ellą w domu, by trzymać się z dala od paparazzi, nie przeszkadzało mi to. Przebywanie w środku i z dala od ludzkich spojrzeń działało odprężająco. Spędzałam z Ellą mnóstwo czasu na rysowaniu i czytaniu, co było całkiem miłe po ostatnich pracowitych dniach. Miałam jed






