Moana
Po tym, jak razem z Ellą i Edrickiem poszliśmy na plenerowe zajęcia malarskie, zaczęło stawać się dla mnie coraz bardziej oczywiste, że Ella głęboko pragnęła częstszych interakcji z dziećmi w swoim wieku. Z każdym mijającym dniem coraz bardziej błagała mnie, bym zabrała ją do sierocińca, by pobawiła się z innymi dziećmi, i zaczęła stawać się lekko buntownicza, kiedy Edrick tłumaczył jej, że






