Edrick
Kiedy Moana nagle poruszyła temat posłania Elli do szkoły, poczułem, jak krew ścina mi się w żyłach. Na samą myśl o codziennym odsyłaniu Elli w miejsce, gdzie mogło jej się przydarzyć coś potwornego, robiło mi się niedobrze. Przez całe osiem lat jej życia tak dobrze radziłem sobie z zapewnieniem jej bezpieczeństwa i trzymaniem z dala od opinii publicznej. Nawet kiedy ogłosiłem jej istnienie






