**Noah**
Kąpiel miała być relaksująca. Zamiast tego, mój mózg nie chciał się zamknąć. Wsunąłem się do wanny razem z nim i każdy mięsień w moim ciele krzyczał *wreszcie* — dysze uderzały w moje obolałe nogi, plecy wtapiały się w jego klatkę piersiową — ale w mojej głowie wciąż zapętlał się ten sam problem.
Jutro. Kolacja.
Nasza sobota. *Jego* sobota.
Nie miałem pojęcia, jak o tym wspomnieć. Nie cho






