**Noah**
Nie pamiętam, jak wychodziłem z katedry. Nie pamiętam błyskających świateł, ani rozstępującego się tłumu, ani tego, jak Aiden prowadził mnie przez chaos z dłonią na moich plecach, jakbym był czymś, na czego stratę nie mógł sobie pozwolić.
To, co pamiętam, to późniejsza cisza. Taka, która dzwoni ci w uszach jak echo krzyku.
Znajdowaliśmy się w prywatnym saloniku niedaleko głównej nawy, kil






