**Noah**
Miałem wrażenie, jakby w ten sylwestrowy wieczór cały świat wcisnął się do tego jednego domu.
Stół wyglądał wręcz absurdalnie. Całkowicie przeładowany. Piętrzyły się na nim tace z zamówionym jedzeniem obok domowych potraw, góry chleba, miski parującego jedzenia i ciasta stygnące na blacie, jakby eksplodowała tablica na Pintereście. Wszędzie migotały świece. Ktoś rozwiesił lampki pod sufit






