**Aiden**
Droga do domu minęła w ciszy.
Czułem każdą myśl brzęczącą w głowie mojego chłopczyka niczym szum, nawet jeśli nie wypowiedział ani słowa. Dzisiejsza noc była... wyjątkowa. Próbowałem zapewnić mu bezpieczeństwo, trzymać go blisko, chronić przed spojrzeniami tych, którzy chcieli uszczknąć z niego kawałek w sekundę po tym, jak weszliśmy. Taa... co za, kurwa, tupet. Był mój i nikt nie miał






