**Aiden**
Ostatnie dwa dni to był jeden wielki chaos. Pełen kampus, rozpoczynające się zajęcia, naładowane harmonogramy treningów, ten rodzaj studenckiej burzy, która nie zostawiała czasu nawet na wzięcie oddechu. Co oznaczało, że prawie nie widziałem Noaha poza boiskiem. Nie żebym jakoś specjalnie na to czekał — nie z tym pytaniem tłukącym mi się po głowie od wieczora meczu.
Czy Noah zabrał Lexie






