Telefon Declana niespodziewanie zawibrował, gdy ten wychodził ze swojego mieszkania. Zerkając na ekran, zobaczył wyświetlony nieznany numer. Zaciekawiony, odebrał.
– Słucham?
– Hej, Declan. Tu Chloe! Możesz wpaść do mojego mieszkania? Musimy porozmawiać o czymś ważnym. – W głosie Chloe, zazwyczaj radosnym i beztroskim, pobrzmiewała nuta pilności.
– Jasne, zaraz będę – odpowiedział Declan, a w nim






