Kiedy następnego ranka wyszłam przed drzwi mojego mieszkania, moje myśli już pędziły. Byłam gotowa zanurzyć się w kolejny dzień batalii prawnych i sądowych potyczek. Jednakże moje plany zostały brutalnie przerwane przez nieoczekiwany widok – walizkę stojącą niepozornie przy moich drzwiach.
Zmrużyłam na nią oczy, a w środku aż zakipiało we mnie od podejrzeń. Z napędzanym kofeiną prawniczym instynkt






