Wchodząc do mieszkania Declana, nie mogłam zignorować troski malującej się na jego twarzy. Powietrze zdawało się ciężkie od niewypowiedzianych słów, a ja nie potrafiłam zignorować napięcia, które spowijało go niczym duszący całun.
– Co powiedziała Chloe? – zapytałam łagodnym tonem.
Spojrzał na mnie z mieszaniną emocji, jakby z trudem dobierał słowa. – Sienno, martwiłem się o ciebie – przyznał w ko






