— Dobrze, zaprowadzę cię tam teraz! — Sebastian wziął małą rączkę Patricii i odprowadził ją z dala od boiska.
Poszli do pobliskiego salonu, który Sebastian przygotował wcześniej. Otworzył drzwi, wprowadzając Patricię do środka.
— Patricio, twoja mamusia jest w środku. Śmiało, poszukaj jej!
Patricia skinęła głową i weszła. Pokój wypełniony był mnóstwem, mnóstwem kolorowych wiatraczków, delikatnie o






