Klimatyzacja w toalecie była ustawiona na mrożącą krew w żyłach temperaturę, a lodowate powietrze nieustannie wlewało się do środka. Muszla wciąż wypluwała brudną wodę, oblewając Scotta, który był przemoczony do suchej nitki i dławił się odorem.
Zdesperowany, by się oczyścić, doczłapał się do umywalki, ale odkrył jedynie krwistoczerwoną ciecz płynącą z kranu. Na domiar złego, górne światło zamigot






