Wystarczyło jedno spojrzenie, by wściekłość wzięła górę.
Tam byli – Taylor i jej syn Hayden – stojący w drzwiach wcześniej pustego pokoju po drugiej stronie dziedzińca. Był z nimi Timothy, a także Caitlin, wraz z niewielkim tłumem zgromadzonym na zewnątrz.
"Idę tam" - mruknęła Carmen, maszerując w stronę zamieszania.
Pokój został już posprzątany i urządzony. Hayden wwiózł Taylor do środka, a za ni






