Punkt widzenia Anai
Leon podchodzi do nas z zabójczym uśmiechem, prawie umarłam i mruczę. Arya chichocze, a ja się rumienię.
– Księżniczko! – woła Dan, biegnąc, by przytulić Aryę. Mój przeznaczony staje przede mną, kładzie swoje ciepłe dłonie po obu stronach mojej szyi i przyciska wargi do mojego czoła, a w moim brzuchu wybuchają motyle. Mój oddech drży
– Tęskniłem za tobą, moja Księżniczko – mó






