Punkt widzenia Alfy Ericksona
Ojciec wydawał się szczęśliwy i ogłosił, że ma nowiny, jednak nie podzielił się nimi z nami, ponieważ łączył się z kimś telepatycznie.
– Och, moja miłości, wyglądasz pięknie. Jak ci minął dzień? – zapytał, całując matkę w policzek.
Zaszczycił nas jedynie skinieniem głowy i usiadł.
– Jakimi nowinami chcesz się podzielić?
– Planują dać mi miejsce w radzie.
– Nareszcie!






