Perspektywa Leondre
Rzuca się i płacze przez sen. Próbuję ją przytrzymać, ale nadal gwałtownie się trzęsie.
"Skarbie, skarbie", potrząsam nią. Budzi się i oplata mnie ramionami. Obejmuję ją czule, jednocześnie spoglądając na Aryę i Dana; oni też są zmartwieni.
Osuwa się ode mnie, a ja ocieram jej łzy.
"Wszystko w porządku?" pyta z troską Arya. Anaiah potakuje.
"Zły sen, przepraszam", mówi łagodnym






