Punkt widzenia Aryi
Mój brat cierpi odkąd jego przeznaczona opuściła watahę. Szukaliśmy jej bez przerwy, ale wszystkie nasze próby spełzły na niczym. Jęczę, gdy dzwoni mój telefon.
– Jacob Jones. – Mój oddech urywa się na widok identyfikatora dzwoniącego; przełykam ślinę, zanim z niechęcią przykładam telefon do ucha.
Milczymy, dopóki on nie przerywa ciszy. – Cześć, Kociaku.
Warczę na to przezwisko






