Nivera obudziła się w pustym łóżku. Jej rzęsy powoli zatrzepotały, a ciało było ociężałe, rozkosznie ociężałe — dokładnie tak samo, jak zawsze po Alejandrze.
Przez moment nie była nawet w stanie się poruszyć. Mięśnie jej ud pulsowały bólem, jej skóra była przewrażliwiona, a wargi wciąż mrowiły, jakby jego usta wypaliły na nich swoje piętno na zawsze.
Gdy w końcu się poruszyła, jej wzrok padł na pr






