Głowa Nivery odwróciła się w jego stronę, a jej oczy szeroko się otworzyły.
– Byłem dla ciebie sukinsynem – przyznał, a każde jego słowo brzmiało ciężej od poprzedniego. – Traktowałem cię tak, jakbyś nie miała znaczenia. Jakbyś była do wyrzucenia. Bo to było łatwiejsze, niż przyznanie się, że nie wiem, co z tobą zrobić. Łatwiejsze niż przyznanie, że zalazłaś mi za skórę. Byłem dupkiem. Poniżałem c






