Gdy Nivera wróciła, w rezydencji panowała cisza, tak głęboka, że dom wydawał się niemal pusty.
Echo jej butów stukających o marmurową podłogę podążało za nią, gdy weszła do środka, przebiegając wzrokiem po salonie i korytarzach. Nie było po nim ani śladu.
Odwracając się, wyszła z powrotem do jednego ze strażników stacjonujących na zewnątrz, a jej głos brzmiał z wahaniem.
"Czy Alejandro już wrócił






