Nocne powietrze na zewnątrz magazynu było gęste od dymu, kurzu i metalicznego zapachu krwi. Wszędzie unosiła się ciężka woń prochu strzelniczego i posoki.
Reflektory pojazdów Alejandro przecinały mrok, rozświetlając noc.
Ciała były rozsiane po spękanym asfalcie — ludzie Miguela leżeli tam, gdzie padli podczas zasadzki, podczas gdy ludzie Alejandro otaczali Miguela i jego ocalałych ludzi, z uniesi






